Jak wiecie TU pisałam Wam o moich niezbyt dobrych odczuciach po wersji Flared, a tu znowu mnie chyba diabeł podkusił i kupiłam tym razem wodoodporną wersję mojego ukochanego tuszu :P. Jakie są moje odczucia? Podobne, aczkolwiek ten jest trochę lepszy niż jego poprzednik ;). Cena 20 zł znowu mnie zachęciła, czy żałuję? TAK.

Do rzeczy, maskara na samym początku (czyt. przez ok tydzień) aplikuje się fatalnie, dość długo schnie. Nie muszę chyba Wam opisywać mojej frustracji, kiedy to tusz nie zdążył wyschnąć, a ja kichnęłam (co w porze wiosenno-letniej zdarza mi się na początku dziennym przez pyłki) i to zawsze wtedy, kiedy się śpieszę :]. W związku z tym, że jest on wodoodporny ciężko zmyć powstały efekt pandy. Wieczorny demakijaż również nie należy do najprzyjemniejszych czynności, standardową wersję spłukiwałam wodą w trzy sekundy, z tym radzi sobie tylko oliwka lub olejek rycynowy (o którym napiszę Wam już wkrótce!).
Spektakularnego efektu sztucznych rzęs również nie widać, jednak ma ta maskara kilka plusów - nie osypuje się, nie rozmazuje, a tusz trzyma się na rzęsach przez cały dzień bez drobnego naruszenia.
Czy kupię ją ponownie? Raczej nie, stęskniłam się już za moją standardową wersją falsies i tym razem obiecuję wszem i wobec, że nie dam się skusić na wszelkiego rodzaju promocje i nowości :).
Liczba wyświetleń:






Euforii? Chyba nie chodziło Ci o to słowo, hehe :D. Tusze z MNY lubię, ale najbardziej ten starszy już, żółty:) Tych nowości nigdy nie próbowałam..
OdpowiedzUsuńMyślałam o frustracji, a napisałam o euforii haha :P.
UsuńTak właśnie myślałam:D
Usuńhihi a mi ciężko znaleźć dobry tusz,bo połowie dnia po oczami mam całe czarne, jakbym była pobita :D
OdpowiedzUsuńpolecam nowy tusz L'Oreala False Lash Wings, jest świetny!
OdpowiedzUsuńKusił mnie ten tusz od pewnego czasu ale chyba jednak nie kupie ;)
OdpowiedzUsuńCzyli moja intuicja się nie myliła oceniając te szczoteczki na 3= :D
OdpowiedzUsuńSzczoteczki te akurat ja kocham :P. Większe zastrzeżenia mam co do zawartości tuby :).
UsuńNiestety ja również nie mam szczęścia do tuszy z Maybelline :/// i zawsze wracam do L'Oreala, Max Factora czy ukochanego od Estee Lauder!
OdpowiedzUsuńłe a zdjęcia oczysyków nie ma;p
OdpowiedzUsuńJuż byś chciała moje koślawe oczy oglądać :P.
Usuńaaaaahahaha jesteś najlepsza ;p
UsuńJa od kilku lat jesm wierna żółtemu The Colossal Volum Express - jest najlepszy :)
OdpowiedzUsuńto ze nie mozna go zmyc woda, tylko oliwka, to normalne skoro to tusz .. wodoodporny :) Pudlomaneczko :)
OdpowiedzUsuńDlatego stwierdziłam, że dla mnie tusze wodoodporne się nie nadają - za dużo roboty przy demakijażu :P :*.
Usuńod lat jestem wierna L'OREAL VOLUME MILLION LASHES oczywiście w wersji czarnej. Tani może nie jest ok 58 zł ale czasem w rossmann są przeceny i można kupić za ok 45 zł. Polecam
Usuńakurat muszę kupić tusz, a ten wydaje się super!
OdpowiedzUsuńhttp://coeursdefoxes.blogspot.com/
♥
Znam to uczucie na szczęscie ja mam od miesiąca bardzo dobry tusz od Astor i jestem mega zadowolona, już niedługo dodam jego recenzję :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Serdecznie Pudlo Manko : *
nie używałam go jeszcze, ale skoro jest niefajny to nie kupię ;)
OdpowiedzUsuńnajbardziej lubię One By One :)
Ja też wolę te standardowe wydanie falsis :)
OdpowiedzUsuńuzywaj kosmetykow NYX - nie bedzie wpadek.wiem ze sa do kupienia juz w kilku miejscach i sa na fb. dobra jakosc za bardzo dobra cene
OdpowiedzUsuńPrzyznam Ci się szczerze, że nigdy wcześniej nie używałam tych kosmetyków. Sprawdziłam ceny i co ważniejsze opinie i jestem mile zaskoczona! :) Muszę koniecznie przetestować jakiś kosmetyk z tej firmy :).
Usuń